sacharoza (cukier, najlepiej od razu kupić "cukier puder" - sklep spożywczy)
woda (kranówa bedzie dobra)
2) Materiały
waga
garnek
coś do mieszania (ja używam widelca)
blacha stalowa (do ciasta) (może być folia Al)
źrudło ciepła (kuchenka gazowa/elektryczna)
papier do kas fiskalnych (cena ~ 1,3zł - dostępny w sklepach papierniczych)
patyczki do szaszłyków (dłg. 30cm - sklep spozywczy)
sznurek (najlepszy z włukien roślinnych - np.lniany)
lont 2mm visco (lub inny o podobnej średnicy/stopina)
Zaczynamy od spożadzenia paliwa. Ważymy KNO3 i sacharoze w proporcjach 65/35 (czyli np. 65g i 35g), mieszamy w garnku i dolewamy odrobine wody (aby powstała papka)
Ogrzewamy na małym ogniu (zazyna sie rozpuszczać i topić)
Ogrzewamy dalej - mieszanina zaczyna sie pienić (wygotowywanie wody)
Po ustaniu "bulgotania" mieszanka nie zawiera już wody (pseudo karmelka - biała)
Ogrzewamy dalej (widać oznaki rozpoczęcia karmelizacji)
Przerywamy ogrzewanie po kilku kolejnych minutach (moment przerwania ogrzewania poznajemy po kolorze karmelki)